Byliśmy pokoleniem najwspanialszych

Starszy L. Tom Perry
Kworum Dwunastu Apostołów


Starszy L. Tom Perry,  “Byliśmy pokoleniem najwspanialszych,”  Mar 2011

Ognisko KSE dla Młodych Dorosłych • 6 marca 2011 r. • Uniwersytet Brighama Younga

Zawsze jestem przejęty, stojąc i patrząc na tę grupę pięknych i przystojnych młodych dorosłych. Jeszcze bardziej przytłaczająca jest świadomość tego, że dziesiątki tysięcy z was są zgromadzeni w kongregacjach na całym świecie.

Jesteście przyszłością Kościoła

W miarę upływu lat, gdy obejrzycie się za siebie, będzie postrzegać ten okres swojego życia jako jeden z najbardziej ekscytujących. Pokładam wielkie zaufanie i pewność w młodych dorosłych w Kościele. Jedno z najbardziej dobitnych objawień, jakie kiedykolwiek otrzymałem, miało miejsce w czasie, kiedy przygotowywałem się do przewodniczenia Obszarowi Europy Środkowej.

Podczas bezsennej nocy poczułem, że młodzi dorośli są przyszłością Kościoła w Europie. Ten długi okres mojej służby okazał się być jednym z najbardziej satysfakcjonujących. W ostatnich latach pojawiły się bardzo zadowalające efekty, kiedy słuchaliśmy waszych pomysłów i uwag.

Wspólnie nauczyliśmy się, jak pomagać wam w przyprowadzeniu wielu przyjaciół, aby wyznawali wiarę razem z wami. Widzę w młodych dorosłych Kościoła zapał i duchową siłę. Znam wasze możliwości. Widzę, jak wzmacniacie siebie nawzajem i doprowadzacie przyjaciół do poznania przywróconej ewangelii Jezusa Chrystusa.

Wy jesteście młodzi, a ja jestem stary. Dzieli nas różnica wielu lat. Kiedy byłem w waszym wieku, używałem suwaka logarytmicznego do moich obliczeń na zajęciach z księgowości. Zademonstruję wam, jak to działa. Kiedy wygłaszam przemówienie, mówię w tempie 140 słów na minutę. Kiedy ustawiam na suwaku liczbę słów, które mam wygłosić, widzę, jak długo będzie trwało moje przemówienie. Dla mnie ta metoda jest dużo szybsza od współczesnych kalkulatorów. Lecz aby nadążyć za waszymi współczesnymi bystrymi umysłami, prawie we wszystkich innych rachunkach muszę być zaznajomiony z dzisiejszymi narzędziami dostępnymi dla was.

Dotrzymanie wam kroku wymagało ode mnie dokonania wielu zmian, abym mógł korzystać z najnowszych wynalazków techniki. Nauczyłem się obsługiwać arytmometr, komputer IBM 1401 na karty perforowane z macierzą dyskową 360, laptop, palmtop, BlackBerry, iPoda, iPhone, a teraz posiadam iPada. Dodajmy do tego Facebook, Twitter, blogi i YouTube. Pomyślcie, czym jest dla 88-latka próba nadążenia za wami!

Na jaką próbę jest wystawiane nasze pokolenie, kiedy staramy się z tym żyć i obserwować to, co rozwijacie. Jednak mamy pewną przewagę nad wami. Przeszliśmy przez wszystkie przemiany. Poprzez doświadczenie zdobyliśmy wiedzę na temat tych fundamentalnych zasad, które nadal mają wielką wartość, będąc podstawą, na której trzeba budować. Wy możecie o nich tylko czytać. Pragnę przemawiać do was na temat tych kilku fundamentalnych zasad, których nigdy nie można zlekceważyć ani odrzucić.

Bądźcie pokoleniem najwspanialszych

Kilka lat temu znany pisarz określił niektórych mężczyzn i kobiety z mojego pokolenia mianem „pokolenia najwspanialszych”. Autor książki, Tom Brokaw, wyjaśnił:

„Ci mężczyźni i kobiety stali się pełnoletni w czasach Wielkiego Kryzysu, kiedy klęska ekonomiczna ogarnęła kraj jak plaga. Widzieli, jak ich rodzice tracili swoje firmy, swoje gospodarstwa, swoją pracę, swoje nadzieje. Musieli nauczyć się akceptować przyszłość, która zaskakiwała ich z dnia na dzień. Potem, kiedy tylko pojawił się przebłysk ekonomicznej poprawy, w całej Europie i w Azji wybuchła wojna. […] To pokolenie zostało wezwane na poligon i kazano mu przygotowywać się na wojnę. Ci ludzie pozostawili swoje rancza […], swoją pracę w centrum miasta […], swoje stanowiska przy liniach montażowych […] i na Wall Street, porzucili szkołę bądź zamienili togę studencką na żołnierski mundur. […]

Stawili czoła wielkim przeciwnościom i wzięli udział w wojnie później niż inne kraje, ale nie protestowali. W tym okresie ich życia, kiedy ich dni i noce powinny być wypełnione niewinnymi przygodami, miłością, pracą i lekcjami z życia codziennego, oni walczyli, często nieuzbrojeni, w najbardziej prymitywnych warunkach. […] Codziennie latali w powietrzu po niebie wypełnionym terrorem, płynęli po wrogim morzu oddaleni od brzegów swojej ojczyzny. […]

Kiedy wojna się skończyła, mężczyźni i kobiety, którzy byli w nią zaangażowani […], wzięli udział w radosnych i krótkich uroczystościach, po czym niezwłocznie przystąpili do dzieła odbudowywania swojego życia oraz upragnionego świata. Byli dojrzali jak na swoje lata, zahartowani przez swe doświadczenia i zdyscyplinowani dzięki […] ćwiczeniom i poświęceniu. Śluby odbywały się w rekordowych liczbach i narodziło się kolejne […] pokolenie. […] Oni pozostali wierni swoim wartościom, którymi były: odpowiedzialność osobista, obowiązek, honor i wiara”.1

Kiedy byłem w waszym wieku, wyczekiwaliśmy tego samego, co jest waszym pragnieniem w dzisiejszych czasach. Wypatrywaliśmy romantycznej miłości, zdobycia wykształcenia i zawodu oraz zawarcia małżeństwa. Jednak zamiast tego powołano nas do służby i wysłano we wszystkie zakątki świata, żebyśmy wzięli udział w straszliwej wojnie, aby bronić naszych podstawowych praw — wolności myślenia, działania, gromadzenia się i samostanowienia — zagwarantowanych przez literę prawa. Nasza służba nie przyniosła korzyści tylko nam — to miał być nasz wkład na rzecz przyszłych pokoleń. Szliśmy naprzód ochoczo. To wymagało wielkiej odwagi.

Choć nie przyznaję tego tytułu tylko sobie, to należę do resztki ocalałych z tak zwanego „pokolenia najwspanialszych”. Kiedy spoglądam w przyszłość — w waszą przyszłość — modlę się, żebyście wystąpili i przyjęli odpowiedzialność zachowania szlachetnego dziedzictwa naszej przeszłości. Modlę się, abyście w przyszłości byli znani jako „pokolenie najwspanialszych”.

Wasza wojna będzie inna. Jestem w pełni świadom tego, że wasze wyzwania będą o wiele większe niż nasze. My wiedzieliśmy, kto był naszym wrogiem na polu walki. On strzelał do nas! Dzisiejszy wróg jest o wiele groźniejszy. Nie zawsze toczy z nami walkę twarzą w twarz. Raczej kryje się w niemal każdym urządzeniu znanym człowiekowi. Planuje zasiać grzeszny pogląd i grzeszną myśl — to tu, to tam — by odwieść nas od cnót nauczanych przez naszą chwalebną historię. Za pomocą swojego sprytnego planu chce osłabić naszą chrześcijańską wiarę.

Dziś wieczorem chciałbym przemawiać do was na temat osłabienia podstawy wiary chrześcijańskiej na całym świecie.

Wzmacniajcie wiarę w Zbawiciela

Waszą rolą jest przywieść dzieci naszego Ojca w Niebie z powrotem do ich chrześcijańskich korzeni poprzez rozwijanie wiary w Zbawiciela i Jego zasady.

„Papież Benedykt XVI ubolewał [nad] osłabieniem kościołów w Europie, Australii i Stanach Zjednoczonych. [Powiedział:] ‘Nic już nie wskazuje na potrzebę istnienia Boga, a tym bardziej Chrystusa. […] Tak zwane tradycyjne kościoły wyglądają tak, jakby umierały’”.2

Odeszliśmy od tradycyjnego praktykowania religii. Coraz więcej ludzi mówi, że są uduchowieni, a nie religijni — jeżeli dana nauka odpowiada ich stylowi życia, przyjmują ją i staje się ona częścią ich wiary. Jeśli tak się nie dzieje, tworzą swoją własną wiarę. Wiara i duchowość są obecnie postrzegane jako produkty konsumenckie. Materializm wziął górę i zastąpił Boga. Musimy wznieść swój głos, przeciwstawiając się tym niebezpiecznym trendom, które mają na celu zniszczenie wiary ludzkości.

Księga Mormona nieustannie nas przestrzega przed tym, abyśmy nie zastępowali naszego zaufania do Boga tym, co jest nietrwałe. Księga Mormona tymi słowy opisuje czasy, kiedy wielu Nefitów oddalało się od swojej wiary: „Stali się hardzi i dumni z powodu swych wielkich bogactw. Byli bogaci w swych własnych oczach i nie chcieli słuchać [proroków], nakłaniających ich, by postępowali sprawiedliwie przed Bogiem” (Alma 45:24).

Moi młodzi przyjaciele, kiedy widzicie, jak słabnie wiara chrześcijańska w społeczeństwie, wasza własna wiara musi stać się jeszcze silniejsza i pewniejsza. Helaman oświadczył: „Zapamiętajcie, że opoką, na której potrzebujecie budować, jest nasz Odkupiciel, którym jest Chrystus, Syn Boga, aby gdy diabeł pośle na was swe wichry i wiry powietrzne, gdy ze wszystkich sił uderzy w was swym gradem i burzą, okazało się to bezskuteczne, aby nie był w stanie zepchnąć was w przepaść żałości i niekończącej się niedoli, abyście się ostali dzięki opoce, na której jesteście zbudowani, która jest pewną podstawą, i jeśli ludzie budują na niej, nie upadną” (Helaman 5:12).

Nefi przypomniał nam: „I mówimy o Chrystusie, znajdujemy radość w Chrystusie, nauczamy o Chrystusie, prorokujemy o Chrystusie i zapisujemy nasze proroctwa, aby nasze dzieci wiedziały, skąd mogą oczekiwać odpuszczenia grzechów [i] tego życia, które jest w Chrystusie. […] A właściwą drogą jest wiara w Chrystusa” (2 Nefi 25:26–28).

Czy mamy podstawę, aby popierać takie stwierdzenie?

Symbole ofiary Chrystusa przetrwały przez wszystkie wieki

Najlepiej zapisany fakt w całej historii świata stanowi opis misji naszego Pana i Zbawiciela na ziemi. Jego misja była przepowiadana od początku istnienia człowieka na ziemi.

Pozwólcie, że przytoczę jeden przykład. W piątym rozdziale Księgi Mojżesza czytamy:

„I stało się, że po tym, gdy ja, Pan Bóg, wygnałem ich, Adam zaczął uprawiać ziemię i panować nad wszystkimi stworzeniami na lądzie, i spożywać chleb w pocie czoła tak, jak ja, Pan, nakazałem mu. A Ewa, jego żona, także się z nim trudziła. […]

I Adam i jego żona, Ewa, wzywali imię Pana i słyszeli głos Pana od strony Ogrodu Edenu, jak mówił do nich, lecz Go nie widzieli, gdyż odsunięci byli sprzed Jego oczu.

A On dał im przykazania aby czcili Pana, swego Boga, i składali mu w ofierze pierwszy przychówek swoich stad. I Adam był posłuszny przykazaniom Pana.

I po wielu dniach ukazał się Adamowi anioł Pana, mówiąc: Dlaczego składasz Panu ofiary? I odpowiedział Adam: Nie wiem, lecz tak mi nakazał Pan.

Wówczas anioł powiedział: Tak jest na podobieństwo ofiary Jednorodzonego syna, który jest pełen łaski i prawdy.

Przeto wszystko, co czynisz, robić będziesz w imię Syna i pokutować będziesz i wzywać Boga w imię Syna po wieki wieków” (wersety 1, 4–8).

Dlatego składanie ofiar zostało ustanowione na ziemi jako obrzęd ewangelii, który miał być praktykowany i dokonywany z upoważnieniem kapłańskim, stanowiąc symbol ofiary Syna Człowieczego, który miał oddać Swe życie za grzechy świata.

Forma obrzędu była zawsze aranżowana w taki sposób, aby miała odniesienie do ofiary, jaką złoży Pan, kiedy przyjdzie w połowie czasu. Na przykład, składanie ofiar w Paschę wyglądało tak, że na ofiarę wybierano jednorocznego baranka, będącego bez skazy. Przelewano krew i dbano o to, żeby kości nie zostały połamane, co w pełni symbolizowało śmierć Zbawiciela.

Zadziwia mnie to, że składanie ofiar było kontynuowane przez wszystkie wieki od czasów Adama aż do czasu samego przyjścia Zbawiciela. Pomimo tego, że w międzyczasie były okresy odstępstwa, to nadzieja, że Pan zadośćuczyni za grzechy ludzkości poprzez Swego Jednorodzonego Syna oraz nadzieja, że Jego zadość czyniąca krew umożliwi uzyskanie nieśmiertelności, pozostała niezatarta w ich umysłach.

Praktyka składania ofiar właściwie dobiegła końca, kiedy Zbawiciel przyszedł na ziemię. Został ustanowiony sakrament, aby przypominać Jego naśladowcom o tym, że był na ziemi i wykonywał Swą ziemską służbę. W Ewangelii Łukasza 22:19–20 czytamy:

„I wziąwszy chleb, i podziękowawszy, łamał i dawał im, mówiąc: To jest ciało moje, które się za was daje; To czyńcie na pamiątkę moją.

Podobnie i kielich, gdy było po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich, to nowe przymierze we krwi mojej, która się za was wylewa”.

Znów, zadziwia mnie to, że ten obrzęd zachował się, przetrwał nawet ponure czasy odstępstwa, będąc praktykowany na wiele sposobów przez wszystkie pokolenia aż do czasu Przywrócenia ewangelii, kiedy to moc kapłańska znów była na ziemi, aby można było dokonywać tego świętego i zbawiennego obrzędu.

We wszystkich okresach zapisanej historii widzimy ciągłe przypominanie o misji naszego Zbawiciela. On przyszedł na ziemię jako ten, który ma podwójne obywatelstwo — jedno od Boga i jedno od człowieka. Dzięki temu, poprzez Swoje Zadośćuczynienie, mógł dokonać tej wielkiej szlachetnej ofiary za nas wszystkich. Czy może być mocniejszy dowód na to, że On jest Jezusem Chrystusem, Zbawicielem świata niż fakt zachowania się doktryn przez te wszystkie okresy? On dał nam Swoją ewangelię, aby nas poprowadzić i pokierować przez naszą ziemską podróż.

Wykażcie światu prawdziwość ewangelii Jezusa Chrystusa

Prezydent David O. McKay powiedział:

„Odpowiedzialność pokazania światu, że ewangelia Jezusa Chrystusa rozwiąże wszystkie jego problemy, spoczywa na tych, którzy twierdzą, że właśnie tak jest. […] Wierzę […], że każdy problem na świecie może być rozwiązany poprzez posłuszeństwo zasadom ewangelii Jezusa Chrystusa. […]

Rozwiązania wielkich problemów tego świata są tu, w Kościele Jezusa Chrystusa. Obficie zaspokajane są nie tylko potrzeby jednostek, ale również narodów i grup państw. […] Przyznaję, że może się wydawać, iż przypisujemy sobie najwyższą mądrość, ale tak nie jest. Po prostu odnosimy plan Boga do problemów świata. Jako że żyjecie w tym twórczym okresie historii świata, na tych z was, którzy dzierżą kapłaństwo, w dzisiejszych czasach spoczywa większa odpowiedzialność, niż kiedykolwiek spoczywała na Kościele do tej pory. Powtarzam: Jeśli twierdzimy, że posiadamy prawdę, obowiązkiem Świętych w Dniach Ostatnich jest żyć w taki sposób, aby ludzie ze świata, którzy w odpowiedzi na to wezwanie przyjdą, by spróbować owocu z tego drzewa, uznali go za zdrowy i dobry”.3

To wielkie przesłanie, jakie niesiemy światu, jest takie, że pełnia ewangelii naszego Pana i Zbawiciela została przywrócona na ziemię. Jego Kościół jest ponownie na ziemi — z mocą i chwałą świętego kapłaństwa.

Jest ono dane tym, którzy zostali do niego ustanowieni, i otrzymują oni moc, by działać w Jego imieniu jako Jego słudzy i aby poprzez doktryny, obrzędy, zasady i moce wiązać na ziemi to, co będzie związane w niebiosach. To jest Kościół Zbawiciela. On kieruje sprawami Swojego Kościoła poprzez Swoich wybranych proroków. Potem Jego prorocy nauczają ewangelii innych ludzi i świadczą o Jezusie jako naszym Zbawicielu i Odkupicielu. Żyjemy w dyspensacji pełni czasów, która była przepowiadana przez proroków od początku czasu. Jest ona wypełnieniem wszystkiego, co zostało przepowiedziane i zapisane przez proroków Pana w pismach świętych. To nie jest nowy kościół, ale kościół przywrócony światu w dzisiejszych czasach.

Jesteście pokoleniem, które Pan zachował na teraz. Wyszliście z wód chrztu, zawierając przymierze i obiecując Panu, że będziecie reprezentować Go i pomagać ludziom porzucić swoje ziemskie ścieżki i ponownie uzyskać błogosławieństwa obiecane nam, jeśli będziemy podążać za Nim i żyć według Jego ewangelii. Możecie pomóc dzieciom naszego Ojca Niebieskiego w powrocie do ich chrześcijańskiej wiary, w rozwijaniu wiary w Niego i powrocie na Jego ścieżki.

Co wy możecie zrobić

Możecie zapytać: „Co mogę zrobić?” Kilka miesięcy temu nasz prezydent palika podczas swojego przemówienia na spotkaniu sakramentalnym zasugerował cztery rzeczy, które możemy robić, aby przyprowadzić innych z powrotem do nas:

Po pierwsze, módlcie się codziennie. Podoba mi się to stwierdzenie ze słownika biblijnego (Bible Dictionary): „Gdy tylko poznajemy nasze prawdziwe powiązanie z Bogiem (dosłownie: Bóg jest naszym Ojcem, a my jesteśmy Jego dziećmi), modlitwa natychmiast staje się dla nas naturalna i instynktowna (Ew. Mateusza 7:7–11). Wiele tak zwanych trudności związanych z modlitwą wynika z zapomnienia o tym powiązaniu. Modlitwa jest aktem, poprzez który uzgadniane ze sobą są wola Ojca i wola dziecka. Przedmiotem modlitwy nie jest zmiana woli Boga, lecz zapewnienie sobie i innym błogosławieństw, które Bóg chce przelać, które jednak są zależne od tego, czy o nie poprosimy. Błogosławieństwa, zanim możemy je otrzymać, wymagają z naszej strony pewnego wysiłku. Modlitwa, jako rodzaj pracy, jest wyznaczonym środkiem dla otrzymania najwyższych ze wszystkich błogosławieństw”.4

Prezydent Thomas S. Monson powiedział:

„Zwracam się do tych, którzy są w zasięgu mego głosu, którzy borykają się z wyzwaniami i trudnościami, dużymi i małymi: modlitwa dostarcza duchowej siły. […] To poprzez modlitwę zwracamy się do naszego Ojca w Niebie, który nas kocha. Rozmawiajcie z Nim w modlitwie, a następnie słuchajcie odpowiedzi. Cuda są ‘wykuwane’ poprzez modlitwę. […]

Pamiętajcie, by żarliwie się modlić”.5

Módlcie się codziennie i pomagajcie innym w powrocie do ich chrześcijańskiej wiary, zachęcając ich, by klękali na kolana i modlili się do Boga.

Po drugie, codziennie studiujcie pisma święte. Czy może być mocniejsze świadectwo o Jezusie Chrystusie od świadectw, które znajdujemy w Księdze Mormona? 233 spośród 239 rozdziałów nadmienia o Zbawicielu. Czyż to nie jest zdumiewające!

Dopilnujcie tego, abyście codziennie studiowali pisma święte. Potem pomagajcie innym w powrocie do swojej chrześcijańskiej wiary, zachęcając ich, aby oni również codziennie studiowali pisma święte.

Po trzecie, bądźcie godni wejścia do świątyni. Niektórzy z was byli już w świątyni, a niektórzy nie. Dobrze jest rozumieć, co jest wymagane, aby otrzymać rekomendację świątynną. Jasno rozumiemy proces, w którym zwracamy się do sędziego w Izraelu i zapewniamy go o tym, że jesteśmy godni posiadania ważnej rekomendacji świątynnej, a następnie życia według norm wymaganych, aby posiadać tę rekomendację.

Żyjcie w taki sposób, aby wasz prawy przykład pokazywał, jak należy żyć, aby być godnym otrzymania błogosławieństw świątynnych.

Po czwarte, codziennie angażujcie się w służbę. Pamiętajcie o słowach króla Beniamina: „I mówię wam to, abyście nabywali mądrości, abyście wiedzieli, że gdy służycie bliźnim, służycie swemu Bogu” (Mosjasz 2:17). Pan w dosłowny sposób odpowiada na modlitwy poprzez naszą służbę wobec innych.

Dawajcie przykład służby na wzór Chrystusa i pomagajcie innym w powrocie do wiary chrześcijańskiej, zachęcając ich, by poszli i służyli swoim bliźnim.

„Naprzód, armio Boga”

Kiedy byłem w waszym wieku, doświadczyłem czegoś, co pomogło mi zrozumieć ważność służby. Dziesięć lat temu to doświadczenie zostało opowiedziane w filmie Specjalni świadkowie Chrystusa. Dzisiejszego wieczora pragnę podzielić się nim z wami jeszcze raz:

„Było w moim życiu pewne doświadczenie, które często przypomina mi o radości wynikającej z zadawania pytania: ‘Co zrobiłby Zbawiciel w tej sytuacji?’

Byłem w pierwszej grupie piechoty morskiej, która zeszła na ląd w Japonii po podpisaniu traktatu pokojowego po II wojnie światowej. Wkraczanie do zdewastowanego miasta Nagasaki było jednym z najsmutniejszych doświadczeń w moim życiu. Duża część miasta była całkowicie zniszczona. Niektórzy zmarli nie byli jeszcze pogrzebani. Jako wojska okupacyjne założyliśmy kwaterę główną i wzięliśmy się do pracy.

Sytuacja była bardzo przygnębiająca i kilku z nas chciało dać z siebie coś więcej. Poszliśmy do kapelana naszej dywizji i poprosiliśmy o zgodę na pomoc w odbudowie kościołów chrześcijańskich. Z powodu restrykcji rządowych w czasie wojny kościoły te niemal zaprzestały działalności. Ich kilka budynków było poważnie uszkodzonych. Nasza grupa zgłosiła się na ochotnika, aby naprawić i ponownie otynkować te kaplice w czasie wolnym od służby tak, by znowu było można odprawiać w nich nabożeństwa chrześcijańskie.

Nie władaliśmy ich językiem. Jedyne, co mogliśmy zrobić, to włożyć pracę fizyczną w odbudowę budynków. Odnaleźliśmy duchownych, którzy nie mogli służyć w latach wojennych i zachęciliśmy ich, by powrócili na swoje ambony. Przeżyliśmy wspaniałe doświadczenie z tymi ludźmi, kiedy ponownie doświadczyli wolności praktykowania swoich wierzeń chrześcijańskich.

Kiedy opuszczaliśmy Nagasaki, aby powrócić do domu, miało miejsce wydarzenie, które zawsze będę pamiętać. Gdy wsiadaliśmy do pociągu, który miał nas zabrać na statki płynące do domu, wielu innych żołnierzy piechoty morskiej dokuczało nam. Mieli swoje dziewczyny żegnające ich. Śmiali się z nas i wykazywali, że straciliśmy przyjemność przebywania w Japonii. Że po prostu straciliśmy nasz czas na pracę i tynkowanie ścian.

Gdy już ich dokuczanie osiągnęło punkt kulminacyjny, na małe wzniesienie niedaleko stacji kolejowej przyszło około 200 tych wspaniałych japońskich chrześcijan z kościołów, które odnawialiśmy, śpiewając ‘Naprzód, armio Boga’. Zeszli na dół i obsypali nas prezentami. Wówczas ustawili się wzdłuż torów kolejowych. I gdy pociąg ruszył, wyciągaliśmy ręce i ledwie dotykaliśmy ich palców, kiedy ich mijaliśmy. Nie mogliśmy mówić; nasze emocje były zbyt silne. Lecz byliśmy wdzięczni, że po wojnie mogliśmy pomóc w niewielki sposób w ponownym ustanowieniu chrześcijaństwa w tym narodzie”.6

Wznieście się na nowy poziom zobowiązania

Wiem, że Bóg żyje. Wiem, że wszyscy jesteśmy Jego dziećmi i że On nas kocha. Wiem, że wysłał Swojego Syna na świat, aby złożył zadość czyniącą ofiarę za całą ludzkość, a ci, którzy przyjmą Jego ewangelię i będą podążać za Nim, będą cieszyć się życiem wiecznym, największym ze wszystkich darów Boga. Wiem, że pokierował Przywróceniem ewangelii ponownie tu na ziemię poprzez służbę Proroka Józefa Smitha. Wiem, że jedyna trwała radość i szczęście, jakie kiedykolwiek znajdziemy podczas naszego doświadczenia na ziemi, staną się naszym udziałem dzięki podążaniu za Zbawicielem, przestrzeganiu Jego prawa i Jego przykazań.

Dziś wieczorem, moi młodzi przyjaciele, rzucam wam wyzwanie, abyście weszli na nowy poziom zobowiązania. Rzucam wam wyzwanie, abyście się stali „pokoleniem najwspanialszych”, pomagając dzieciom naszego Ojca w Niebie w powrocie do ich chrześcijańskiej wiary i do silnych korzeni religijnych, które są tak potrzebne, abyśmy cieszyli się spokojem umysłu i prawdziwym szczęściem w tym okresie ziemskiej próby.

Niech Bóg was pobłogosławi odwagą, śmiałością, entuzjazmem i pragnieniem przywrócenia na nowo wiary w ewangelię naszego Pana i Zbawiciela. On żyje. To świadectwo składam wam w Jego święte imię. W imię Jezusa Chrystusa, amen.

© 2011 by Intellectual Reserve, Inc. Wszystkie prawa zastrzeżone. Zatwierdzenie wersji angielskiej: 6/10. Zatwierdzenie do tłumaczenia: 6/10. Tłumaczenie z: We Were the Greatest Generation. Polish.  PD50029874 166

Przypisy

1. Tom Brokaw, The Greatest Generation (1998), str. xix–xx.

2. Noelle Knox, „Religion Takes a Back Seat in Western Europe”, USA Today, 11 paźdz. 2005, http://www.usatoday.com/news/world/2005-08-10-europe-religion-cover_x.htm.

3. David O. McKay, Gospel Ideals (1953), str. 5.

4. Bible Dictionary, „Prayer”.

5. Thomas S. Monson, w: Conference Report, kwiec. 2009, str. 68–69; lub Liahona, maj 2009, str. 68–69.

6. L. Tom Perry, transkrypcja z: Special Witnesses of Christ (DVD, 2003).