Rozdział 3: Nasze świadectwo o Jezusie Chrystusie

Nauki Prezydentów Kościoła: George Albert Smith, 2010


Przywrócona ewangelia daje Świętym w Dniach Ostatnich dodatkowe świadectwo o tym, że Jezus Chrystus jest Synem Boga.

Z życia George’a Alberta Smitha

Podczas swoich podróży jako przedstawiciel Władz Naczelnych, George Albert Smith od czasu do czasu poznawał ludzi, którzy sądzili, że Święci w Dniach Ostatnich nie wierzą w Jezusa Chrystusa. To błędne mniemanie zdumiewało i martwiło Prezydenta Smitha, który starał się je zmienić, dzieląc się swym osobistym świadectwem o Zbawicielu.

Pewnego razu przemawiał na temat życia i misji Chrystusa podczas spotkania kościelnego w Cardston w Kanadzie. Następnego ranka poszedł na dworzec kolejowy, aby kupić bilet na pociąg. Stojąc w kolejce, usłyszał rozmowę pewnej kobiety z kasjerką. Kobieta napomknęła, że poprzedniego wieczora postanowiła pójść na nabożeństwo Świętych w Dniach Ostatnich.

Kasjerka wyglądała na zdziwioną. „Wielkie nieba — powiedziała. — Chyba nie chce pani powiedzieć, że była pani w tamtym kościele”.

„Byłam — odpowiedziała kobieta. — Dlaczego nie?”

Kasjerka powiedziała: „Oni nawet nie wierzą w Jezusa Chrystusa”.

Wtedy kobieta odpowiedziała: „Jeszcze wczoraj wieczorem słuchałam, jak jeden ze starszych Kościoła przemawiał na temat życia Jezusa z Nazaretu i nigdy jeszcze nie słyszałam nikogo, kto wydawałby się tak głęboko przejęty wiedzą o tym, że Jezus był naprawdę Chrystusem, jak wtedy ten mówca”1. [Zob.: propozycja 1. na str. 31].

George Albert Smith czerpał siłę ze swego świadectwa o Jezusie Chrystusie i uwielbiał dzielić się nim z innymi. W wieku 44 lat, służąc w swoim powołaniu apostolskim od 11 lat, powiedział:

„Byłem podnoszony na duchu i, do pewnego stopnia, przekraczałem samego siebie, a także dana mi była moc przewyższająca moją własną, by nauczać wspaniałych prawd głoszonych przez Zbawiciela świata. Nie rozmawiałem z Nim twarzą w twarz, ale cieszyłem się towarzystwem Jego ducha, a odczucie Jego obecności nie pozostawiało we mnie żadnych wątpliwości. Wiem, że mój Odkupiciel żyje, i z radością, i pokorą będę wkładał wysiłek w to, by ustanawiać Jego nauki. […] Całą duszą wiem o tym, że On żyje i że pewnego dnia wszyscy ludzie będą o tym wiedzieć.

Zbawiciel umarł, abyśmy mogli żyć. Pokonał śmierć i grób, i dał wszystkim, którzy są posłuszni Jego naukom, nadzieję na zmartwychwstanie w chwale. […] Wiem, że to jest dzieło Pana i że Jezus zaprawdę był naszym Zbawicielem”2.

Prezydent Smith zmarł w dniu swoich 81. urodzin, 4 kwietnia 1951 roku. W ostatnich chwilach życia, w otoczeniu rodziny, został zapytany przez swojego syna: „Ojcze, czy chciałbyś coś powiedzieć rodzinie — coś szczególnego?”

Z uśmiechem ponownie zapewnił o swoim świadectwie, które składał wielokrotnie w ciągu swojego życia: „Tak, jedynie to: Wiem, że mój Odkupiciel żyje; wiem, że mój Odkupiciel żyje”3.

Nauki George’a Alberta Smitha

Jezus Chrystus jest Synem Bożym, żyje obecnie jako nasz zmartwychwstały Zbawiciel.

Napotkałem wielu ludzi na świecie, którzy nie wiedzieli, że wierzymy w boską misję naszego Pana i przy wielu okazjach mówiłem, że nie ma ludu na świecie, który by tak dobrze rozumiał boską misję Jezusa Chrystusa, który by tak bezgranicznie wierzył, że jest On Synem Boga, który miałby taką pewność, że zasiada On obecnie na tronie chwały po prawicy Swego Ojca, jak Święci w Dniach Ostatnich4.

Tak jak wiem, że żyję, wiem, że był On synem Boga, że przez Niego i tylko przez Niego otrzymamy wyniesienie w królestwie celestialnym, a wszyscy ci, którzy podążają w Jego ślady i żyją wedle przekazanych przez Niego nauk, będą szczęśliwi w tym życiu i przygotują sobie pałac w Jego królestwie celestialnym, gdzie będą mieszkać z Nim na zawsze5.

Odkupiciel ludzkości był kimś więcej niż tylko dobrym człowiekiem, który przyszedł na świat, aby nauczać nas zasad moralnych. Odkupiciel ludzkości posiadał ponadprzeciętną inteligencję. Zaprawdę był Synem Boga, Jednorodzonym Boga w ciele. […] Przyszedł, by wezwać ludzi do pokuty, do zejścia ze złej drogi. Poszedł do nich, reprezentując Boga, Wiecznego Ojca, głosząc, że jest na podobieństwo Swojego Ojca i że ci, którzy Go widzieli, widzieli Ojca, mówiąc im, że został posłany, by czynić wolę Swego Ojca, wzywając wszystkich ludzi, by odwrócili się od błędów, które zakradły się pośród nich, i aby odpokutowali za swoje grzechy, i weszli w wody chrztu6.

Za czasów Zbawiciela przeciwnik szeptał ludziom, że On nie jest Synem Boga, że z pewnością Go nie przyjmą, gdyż jest tylko zwykłym człowiekiem, jest tylko Synem Marii i Józefa, że nie jest w większym stopniu Synem Boga niż oni, a ludzie usłuchali tego podstępnego złego ducha i ukrzyżowali Odkupiciela ludzkości7.

Zaprawdę był On Synem Boga. Służył pośród [ludzi] z miłością i dobrocią; ale oni wypowiadali się o Nim z pogardą, jak o złoczyńcy. […] Był Synem Boga i rzeczywiście miał prawo przemawiać w imieniu Ojca. Prawdy, z którymi przyszedł na ziemię, pochodziły od Ojca; i choć przybili Go do krzyża, choć na Jego głowę włożyli koronę splecioną z cierni, a do rąk wetknęli Mu atrapę berła, choć przelali Jego krew okrutnym ostrzem włóczni, to słowo, którego nauczał, było słowem Pana, i był On zaprawdę Synem Boga8.

Wierzymy nie tylko w to, że Jezus z Nazaretu żył na ziemi, wierzymy także, że On żyje nadal, nie jako bezcielesna i niematerialna istota, lecz jako wyniesiony człowiek; wszak powstał, mając to samo ciało, które zostało złożone w grobowcu Józefa z Arymatei, to samo ciało, któremu usługiwali tam kochający Go ludzie. Ten sam Jezus Chrystus, który wyszedł z grobowca, miał oczyszczone ciało, […] i zabrał je z sobą, znikając z oczu ludzkości w Jerozolimie, kiedy to dwaj mężczyźni w białych szatach powiedzieli: „Tak przyjdzie, jak go widzieliście idącego do nieba”. [Zob. Dzieje Apostolskie 1:10–11].

W takiego Jezusa z Nazaretu wierzą Święci w Dniach Ostatnich. Wierzymy również w to, że obietnice złożone ludzkości zostaną spełnione i że we właściwym czasie, kiedy ewangelia zostanie ogłoszona całej ziemi, każdemu narodowi, plemieniu i ludowi każdego języka, kiedy to ludzie nie będą mieli wymówek, na temat tego, co się tyczy ewangelii, wtedy, jak wierzymy, dzięki mocy naszego Ojca Niebieskiego ludzkość otrzyma to wspaniałe błogosławieństwo zmartwychwstania i Odkupiciel ludzkości zstąpi w obłokach niebios, z mocą i chwałą, by zamieszkać na tej ziemi. Wierzymy, że Jezus z Nazaretu zstąpi, by mieszkać razem z tymi, którzy są godni chwały celestialnej9. [Zob.: propozycja 2. na str. 31].

Przyjmujemy biblijne świadectwo na temat boskiej misji Jezusa Chrystusa.

Jezus z Nazaretu wszedł do wody i został ochrzczony przez Jana, a kiedy powstał z wody, przyszedł Duch Święty i zstąpił na Niego pod postacią gołębicy. I rozległ się głos z nieba: „Ten jest mój Syn umiłowany, którego sobie upodobałem”. [Zob. Ew. Mateusza 3:13–17].

Czy można to jeszcze jaśniej wyrazić? Nasza wspaniała Biblia zawiera wszystkie te informacje i, oczywiście, o wiele więcej. Kiedy ludzie mówią bądź sądzą, że nie wierzymy w boską misję Jezusa Chrystusa, powiedzcie im, że wierzymy we wszystko, czego naucza Biblia w odniesieniu do Niego. Wierzymy w zapis o tym, jak zorganizował Swój lud i nauczał go, i jak na końcu […] został ukrzyżowany10.

Bez zastrzeżeń przyjmujemy świadectwo o wszystkim, co zostało zawarte w Nowym Testamencie przez ewangelistów w odniesieniu do zmartwychwstania Odkupiciela ludzkości. Jest to tak jasne, że w moim odczuciu każda myśląca osoba jest w stanie to pojąć. Faktem jest to, że gdy Zbawiciel został po ukrzyżowaniu złożony w grobowcu, wyszedł i przez czterdzieści dni przebywał ze Swoimi uczniami, jadł z nimi rybę i miód, a oni dotykali śladów po gwoździach na Jego rękach i rany w Jego boku, zadanej włócznią. Gdy stał pośród nich, oświadczył: „Spójrzcie na ręce moje i nogi moje, że to Ja jestem. Dotknijcie mnie i patrzcie: Wszak duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”. [Zob. Ew. Łukasza 24:39–43]. Z pewnością stanowi to niezaprzeczalny dowód, a mimo to wiele spośród dzieci naszego Ojca nie rozumie tego11. [Zob.: propozycja 3. na str. 31].

Księga Mormona i świadectwo Józefa Smitha dają nam dodatkowe dowody boskości Chrystusa.

W dawnym świecie boskie pochodzenie Jezusa zostało zakwestionowane, dlatego że przyszedł na świat jako małe dziecko, kołysane w żłóbku, jego matką była Maria, a za jego ojca uważany był cieśla Józef. Wielu przyznawało, że był On wspaniałym i dobrym człowiekiem, ale pragnęli ograbić Go z boskości Jego urodzenia.

Jednak, szczęśliwie dla Świętych w Dniach Ostatnich, otrzymaliśmy świadectwo o prawdziwości tych rzeczy; a na dodatek otrzymaliśmy świadectwo, że przybył On na półkulę zachodnią, jak zostało to zapisane w Księdze Mormona, i służył na tym kontynencie Nefitom. Tym razem nie przyszedł jako dziecię, lecz przybył w obłokach nieba; a Jego przyjście zwiastował głos, który przenikał do samego wnętrza każdej osoby mieszkającej na tej ziemi. Tym razem przyszedł jako mężczyzna, z nieba, a oni widzieli Jego przyjście. Wiedzieli, że jest Chrystusem, bo Jego przyjście zostało przepowiedziane przez ich proroków. Dał im tę samą organizację, jaka istniała w Kościele w Jerozolimie. Nauczał ich, że muszą zostać ochrzczeni, tak jak On, przez tych, którzy posiadają upoważnienie do przeprowadzania tego obrzędu. [Zob. 3 Nefi 11:1–27]. To nie było słowo zwykłego człowieka; to było słowo Syna Boga, który wstąpił do Swojego Ojca i który powrócił, aby dzieciom ludzkim dodano kolejne świadectwo do tych, które już otrzymały12.

Cóż mogło być bardziej bezpośrednim dowodem zmartwychwstania jak nie to, że mając zmartwychwstałe ciało, poszedł do [Nefitów] i nauczał ich tej samej Ewangelii, której nauczał w Jerozolimie? I tam wypełnił obietnicę, jaką złożył w Jerozolimie, mówiąc: „Mam i inne owce, które nie są z tej owczarni; również i te muszę przyprowadzić, i głosu mojego słuchać będą, i będzie jedna owczarnia i jeden pasterz”. [Ew. Jana 10:16]. Przybył w Swym zmartwychwstałym ciele, by przynieść wiadomość, która, jak przepowiedział, powinna zostać przekazana tym, którym teraz służył.

To było wspaniałe doświadczenie dla tych ludzi. Zakończywszy trwające cały dzień nauczanie […], uzdrawiał chorych pośród nich i błogosławił ich dzieci oraz kontynuował nauczanie ich piękna Ewangelii. W ich umysłach nie było wątpliwości co do tego, że jest On Zbawicielem świata. Wiedzieli, jak zstępuje z nieba i doświadczyli Jego cudownej mocy. […] Przyszedł w chwale. Aniołowie zstąpili z nieba, niczym w ogniu, i otoczyli małe dzieci tak, że były okolone ogniem, a aniołowie nauczali je. [Zob. 3 Nefi 17:6–24].

To nie były halucynacje, lecz doświadczenia tak niezwykłej natury, że zostały na zawsze zapamiętane przez tych, którzy ich doświadczyli. Jako Święci w Dniach Ostatnich, przyjmujemy ten zapis jako dowód zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, naszego Pana13.

Następnie, w epoce i w czasach, w których my żyjemy, pojawił się inny człowiek. […] [Józef Smith] miał nie tylko świadectwo Biblii o tym, że Jezus jest Chrystusem, ale zobaczył Boga Ojca stojącego w obłokach nieba, okrytego chwałą, oraz wyniesionego po Jego prawicy Jezusa Chrystusa, Odkupiciela świata, i usłyszał głos Pana, mówiącego: „Oto Mój Umiłowany Syn. Słuchaj Go!”. [Zob. Józef Smith — Historia 1:16–17]. Złożył świadectwo na temat tej wspaniałej wizji ludziom ze swojego otoczenia. Inni także otrzymali świadectwo z wysokości. Ich świadectwo o boskiej misji Zbawiciela zostało zwiększone i wzmocnione, tak więc to, że Bóg żyje i że Jezus jest Chrystusem, nie było już kwestią starożytnej historii; wiedzieli o tym osobiście, ponieważ otrzymali własne świadectwo na ten temat14.

W moim mniemaniu najmocniejszym świadectwem o boskości życia naszego Zbawiciela jest świadectwo Józefa Smitha, który oddał życie w dowód prawdziwości ewangelii Jezusa Chrystusa15. [Zob.: propozycja 3. na str. 31].

Każdy z nas może zdobyć osobiste świadectwo o tym, że Jezus jest Chrystusem.

Mamy jeszcze jedno świadectwo, jeszcze jeden dowód, który jest jeszcze doskonalszy i bardziej przekonujący niż inne, ponieważ jest to świadectwo, które każdy otrzymuje osobiście, jeśli spełnia wymagania naszego Ojca w Niebie. Jest to świadectwo, które zostaje wyryte w naszych duszach mocą Ducha Świętego, gdy wykonamy to, co Pan nakazał nam wykonać, bez względu na naszą wiedzę o tym, czy dana nauka pochodzi od Boga, czy też od człowieka16.

On Sam powiedział: „Nauka moja nie jest moją, lecz tego, który mnie posłał. Jeśli ktoś chce pełnić wolę jego, ten pozna, czy ta nauka jest z Boga, czy też Ja sam mówię od siebie”. (Ew. Jana 7:16–17). To była Jego własna obietnica. My — chrześcijanie na całym świecie — przyjmujemy tę obietnicę i powinniśmy postarać się wypróbować jej realność. Wielu to uczyniło. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest […] wielu, którzy wystawili ją na próbę, wielu, którzy wiedzą, że Bóg żyje i że Jezus jest Chrystusem, że jest Zbawicielem świata17.

Tak więc, nie dość, że mamy dowód w postaci zapisów […] , nie dość, że mamy świadectwo dobrych ludzi, którzy żyją na ziemi w obecnych czasach, ale jeszcze, jeśli spełniamy wymagania naszego Ojca Niebieskiego, jeśli mamy wiarę w Boga, jeśli odpokutowaliśmy za nasze grzechy, jeśli otrzymaliśmy chrzest przez zanurzenie, jeśli otrzymaliśmy Ducha Świętego z rąk upoważnionych sług Pana, to mówię, że jeśli uczyniliśmy to wszystko, wtedy w każdej duszy będzie niewzruszona wiedza, której nie można zaprzeczyć, o tym, że Bóg żyje i że Jezus Chrystus był Odkupicielem ludzkości. […]

[…] Jako jeden z pokornych członków tego Kościoła, składam wam moje świadectwo o tym, że wiem, iż On żyje, tak jak wiem, że ja żyję. […] Jezus jest Chrystusem i wiem, że dzieci ludzkie muszą dojść do takiego poznania, muszą je otrzymać i, mówiąc językiem tego, który mieszka w niebie, „zegnie się każde kolano, i wyzna każdy język”, że Jezus jest Chrystusem. [Zob. NiP 88:104]18. [Zob.: propozycja 4. na str. 31].

Naszą misją jest dzielenie się ze wszystkimi ludźmi tym, co wiemy o Jezusie Chrystusie.

Mówię do was, Święci w Dniach Ostatnich, że żaden inny lud na świecie nie ma całej tej wiedzy, którą mamy my na temat boskości Zbawiciela; i jeśli nie wierzylibyśmy w Niego, bylibyśmy bardziej potępieni niż inni, którzy nigdy nie mieli tej wiedzy. Tak więc, bez wahania możemy światu powiedzieć, że wierzymy w te rzeczy. […]

Gratuluję wam, że ten przywilej i błogosławieństwo są waszym udziałem w tym życiu. A teraz, proszę was jako wasz brat, błagam was jako jeden z najpokorniejszych pośród was, nie kryjcie waszych świec pod korcem. Nie utrzymujcie w tajemnicy przed swoimi bliźnimi wiedzy, którą Bóg was obdarzył.

Nie naprzykrzajcie się, ale też nie bądźcie na tyle niemądrzy, by ukrywać przed nimi ewangelię Jezusa Chrystusa. To jest jedyna moc Boga ku zbawieniu w królestwie celestialnym19.

Najszczęśliwsze kobiety i najszczęśliwsi mężczyźni, jakich znacie na świecie, to ci, których życie jest zgodne z naukami ewangelii Jezusa Chrystusa. Są to ci, którzy mają zapewnienie życia wiecznego; są to ci, którzy rozumieją cel naszego istnienia. […] Kiedy podróżowałem po świecie, głosząc to przesłanie, moją duszę przepełniała radość, a w oczach miałem łzy, ponieważ widziałem, jak doskonale ewangelia Jezusa Chrystusa może odmienić ludzkie życie. Widziałem, jak ci, którzy byli zniechęceni, ci, którzy przebywali w ciemności, ci, którzy kwestionowali cel swojego istnienia, pod wpływem nauczania wspaniałych prawd ewangelii Jezusa Chrystusa, zmienili się, nauczyli się być szczęśliwi, zadowoleni, usatysfakcjonowani, zapaleni do wiary i nauczania ewangelii, którą głosił Jezus Chrystus, kiedy mieszkał na tej ziemi i podróżował po Galilei.

Bracia i siostry, świat tego nie rozumie, ale nasza misja polega na tym, by pomóc w zrozumieniu tego przesłania, które jest dane nie z egoizmem, nie z arogancją, ale z miłością bliźniego wobec wszystkich, z pełną miłości czułością. […]

Jako jeden z najskromniejszych pośród was, dziękuję Mu z całego serca za to zapewnienie, które znalazłem w swoim życiu. […] Ponad wszystko dziękuję Mu za wiedzę, która została wyryta w mojej duszy; wiem, że mój Ojciec Niebieski żyje, wiem, że Jezus Chrystus jest Zbawicielem ludzkości i że nie ma innego imienia pod niebem, przez które mężczyźni i kobiety mogliby być wyniesieni, jak tylko przez imię Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Naprawdę wiem, że przyszedł na świat w tych dniach ostatnich, i że przekazał boskie upoważnienie pokornemu chłopcu, poszukującemu prawdy, czego rezultatem było zorganizowanie Kościoła, z którym się utożsamiamy; i jest w tym moc Boża ku zbawieniu każdego, kto wierzy20.

Modlę się, abyśmy żyli tak, byśmy byli przykładem godnym naśladowania w Jego sprawie. Modlę się, abyśmy naszym życiem pokazali, że naprawdę wierzymy w Pana Jezusa Chrystusa21. [Zob.: propozycja 5. na str. 31].

Propozycje dotyczące studiowania i nauczania

Podczas studiowania tego rozdziału lub przygotowywania lekcji rozważ poniższe zagadnienia. Dodatkową pomoc znajdziesz na stronach V–VII.

  1. 1.

    Przeczytaj opowieść ze str. 21. Co odpowiedziałbyś komuś, kto twierdzi, że Święci w Dniach Ostatnich nie wierzą w Jezusa Chrystusa?

  2. 2.

    Prezydent Smith nauczał: „Wierzymy nie tylko w to, że Jezus z Nazaretu żył na ziemi, wierzymy także, że On żyje nadal” (str. 24). Jakie powody mają Święci w Dniach Ostatnich ku temu, aby wierzyć w to, że Jezus Chrystus żyje obecnie? Jakie masz osobiste powody ku temu, aby w to wierzyć?

  3. 3.

    Pokrótce przejrzyj str. 24–28. Które historie bądź fragmenty z pism świętych wzmocniły twoje świadectwo o tym, że Jezus Chrystus jest Synem Boga? Przeczytaj 1 Nefi 10:17 i zastanów się, na jakie sposoby możesz wzmocnić swoje zrozumienie misji Zbawiciela.

  4. 4.

    Czytając str. 28–29, zastanów się nad tym, w jaki sposób posłuszeństwo zasadom i obrzędom ewangelii wzmocniło twoje świadectwo o Jezusie Chrystusie. Co mogą zrobić rodzice, aby pomóc swoim dzieciom w zdobyciu tego świadectwa?

  5. 5.

    Jakie masz przemyślenia lub odczucia, czytając świadectwo Prezydenta Smitha na str. 29–31? Pomyśl o chwilach, kiedy dostrzegłeś, jak zmienia się życie ludzi dzięki ewangelii Jezusa Chrystusa. W jaki sposób ewangelia odmieniła twoje życie?

Pokrewne fragmenty z pism świętych: Ew. Mateusza 16:15–17; 17:1–5; 2 Nefi 25:26; Alma 5:45–48; Nauki i Przymierza 76:22–24; 110:1–4

Pomoc w nauczaniu: „[Unikajcie] pokusy, by przeładowywać lekcję materiałem do przekazania […]. Nauczamy ludzi, a nie tematu jako takiego; a […] każdy zarys lekcji, z jakim się spotkałem, będzie zawierał niewątpliwie więcej materiału, niż jesteśmy w stanie zrealizować w wyznaczonym czasie” (Jeffrey R. Holland, „Teaching and Learning in the Church”, Ensign, czerw. 2007, str. 91).

Prikaži reference

    Przypisy

  1.   1.

    W: Deseret News, 27 grudnia 1924, Church section, str. 6; zob. także Sharing the Gospel with Others, oprac. Preston Nibley (1948), str. 201–202.

  2.   2.

    „Testimony of Elder George Albert Smith”, Liahona: The Elders’ Journal, 2 lutego 1915, str. 502.

  3.   3.

    W: Robert L. Simpson, The Powers and Responsibilities of the Priesthood, Brigham Young University Speeches of the Year (31 marca 1964), str. 8.

  4.   4.

    W: Deseret News, 27 grudnia 1924, Church section, str. 6.

  5.   5.

    W: Deseret News, 15 stycznia 1927, Church section, str. 8.

  6.   6.

    W: Conference Report, paźdz. 1921, str. 39.

  7.   7.

    W: Conference Report, kwiec. 1918, str. 39.

  8.   8.

    W: Conference Report, kwiec. 1904, str. 63.

  9.   9.

    W: Deseret News, 27 grudnia 1924, Church section, str. 6.

  10.   10.

    W: Conference Report, paźdz. 1950, str. 156.

  11.   11.

    W: Conference Report, kwiec. 1939, str. 120–121.

  12.   12.

    W: Conference Report, kwiec. 1905, str. 61.

  13.   13.

    W: Conference Report, kwiec. 1939, str. 121–122.

  14.   14.

    W: Conference Report, kwiec. 1905, str. 61–62.

  15.   15.

    W: Deseret News, 15 stycznia 1927, Church section, str. 8.

  16.   16.

    W: Deseret News, 27 grud. 1924, Church section, str. 6.

  17.   17.

    Sharing the Gospel with Others, 206; przemówienie wygłoszone 4 listopada 1945, w Waszyngtonie, D.C.

  18.   18.

    W: Deseret News, 27 grud. 1924, Church section, str. 6.

  19.   19.

    Sharing the Gospel with Others, str. 211, 214; przemówienie wygłoszone 4 listopada 1945 w Waszyngtonie, D.C.

  20.   20.

    W: Conference Report, paźdz. 1927, 48–50.

  21.   21.

    W: Deseret News, 12 stycznia 1907, str. 31.